Pół roku bez budzika

Pół roku bez budzika

To dziś. 1 lipca. Znowu zupełnie niespodziewanie minęło pół roku. Dla mnie pół roku wyjątkowe – otóż właśnie w grudniu ubiegłego roku postanowiłem rzucić “ciepłą posadkę” (jak to niektórzy ujmowali) i zająć się pełnoetatowo Koszulkowem. Czy to była...