Powrót do Skyrim

Powrót do Skyrim

Zdarzyło wam się wrócić do jakiejś gry w którą graliście jakiś czas temu i oczarować się nią na nowo? Mi kilka razy. Choć zazwyczaj były to “wspominki retro”. Tym razem stało się zupełnie inaczej. Też dzięki modom, czyli czemuś o czym jako gracz konsolowy...
Nienawistna ósemka. Tarantinorgazm.

Nienawistna ósemka. Tarantinorgazm.

Pierwsza fala opinii o tym filmie, która uderzyła mnie z Facebooka, była dość negatywna. Ale lampka ostrzegawcza zapaliła mi się w momencie w którym kilka osób napisało, że film jest przegadany. Przegadany. Bo wiecie, ja nie wykluczałem, że tak może być. Ale coś mi tu...
Gwiezdne Wojny. Miazga!

Gwiezdne Wojny. Miazga!

Nie byłem nigdy psychofanem Gwiezdnych Wojen. Wiecie, takim, który zna uniwersum na wylot, liczy karby na rękojeściach mieczy świetlnych poszczególnych bohaterów i zna wszystkie komiksy opisujące rozszerzone uniwersum na pamięć. Zresztą ja nawet gdy angażuję się...
Co robimy w ukryciu. Przegenialny film.

Co robimy w ukryciu. Przegenialny film.

Jeśli chodzi o poczucie humoru, to jestem dość wybredny. Szczególnie, że to serwowane mi przez większość filmów, czy kanałów na Youtube śmieszy mnie średnio. Niedoścignionym wzorem jest dla mnie Monty Python, a fakt, że udało mi się zobaczyć ich na żywo będzie mnie...
Co podobało mi się w Spectre?

Co podobało mi się w Spectre?

Zazwyczaj gdy idę do kina na Bonda lub jemu podobne filmy, przed wejściem na salę odwieszam na kołku swoją niewiarę. Zresztą robię to często – to bardzo zdrowy nawyk. Trzeba w końcu od pierwszej sceny znać założenia świata. Nie lubię tylko niespójności –...
Back to 1989

Back to 1989

Budzę się. Jak zwykle wydaje mi się, że budzę się w środku nocy i kiedy zamierzam odpłynąć w kolejny etap objęć Morfeusza, budzik dobitnie uświadamia mnie, że to koniec snu na dziś. Po chwili otwiera się automatyczna roleta w sypialni i oczom moim ukazuje się...
Za co kocham Wiedźmina 3?

Za co kocham Wiedźmina 3?

Nadszedł wreszcie ten dzień. I nie, nie chodzi mi wcale o dzień w którym (wreszcie!) skończyłem tę grę. Po raz kolejny, bo za pierwszym razem nie podobało mi się zakończenie i musiałem wczytać save’a oddalonego o kilka godzin gry od końcówki. Chodzi mi bardziej...
Polskie kino. Nareszcie.

Polskie kino. Nareszcie.

Wychowałem się w poczuciu kompleksów narodowych. Made in Poland było obciachem i nie był to wcale jakiś stan psychiczny, złudzenie, urojenie. U schyłku PRL o który udało mi się jeszcze jako tako zahaczyć, rzeczywiście wszystko co krajowe, było nędzne. Zresztą nie...
Mad Mad Max

Mad Mad Max

Wiecie co najgorszego może ci się przytrafić, jeśli chodzi o oglądanie filmu? Złe oczekiwania. No dobra, są gorsze rzeczy – niedopasowane napisy, problemy z kodowaniem, brak kodeka… No dobra. Ale bądźmy poważni. Złe oczekiwania. Gdy idziesz na melodramat...
10 oznak, że przedawkowałeś Wiedźmina

10 oznak, że przedawkowałeś Wiedźmina

Gram. Prawie codziennie. Tyle ile mogę, a czasu niestety nie mam zbyt dużo. Ale nie pędzę. Smakuję. Cieszę się każdym detalem, dialogiem, potworem. Na recenzję przyjdzie jeszcze pora. Niestety mam czasami wrażenie, że trochę przedawkowałem. Jakie to oznaki?...
Jupiter Detronizacja

Jupiter Detronizacja

Uwielbiam płytkie, amerykańskie, popcornowe filmy akcji. Takie które są parodią samych siebie, w których główni bohaterowie rzucają kultowe one-linery, a ty co chwilę krzyczysz YEAH, GO FOR IT! Wybaczasz wtedy filmowi dużo – w końcu kino jest po to, by bawić,...
Siła nawyku – Charles Duhigg

Siła nawyku – Charles Duhigg

Siłę Nawyku Charlesa Duhigga kupiłem dlatego, że zaintrygował mnie próbny fragment audiobooka który pobrałem. I rzeczywiście książka wciąga właściwie od pierwszego zdania. To w sumie nietypowe dla tego typu książek – większość poradników „miękkich“ umiejętności,...
Civilization – Beyond Earth

Civilization – Beyond Earth

Cywilizacja – moim zdaniem najgenialniejsza seria gier kiedykolwiek stworzona. Towarzyszy mi od 23 lat, bo właśnie tyle lat temu wyszła pierwsza część. Grałem w każdą z nich i potrafiłem być pochłonięty na długie godziny nocne. Po to by obudzić się, pójść do...
Polubiłem audiobooki

Polubiłem audiobooki

Miałem spore opory, żeby przekonać się do audiobooków. Moje pierwsze podejście było trochę śmieszne – postanowiłem sobie nagrać audiobooka na iPoda shuffle, żeby mieć czego słuchać na siłowni – zawsze mam wrażenie, że nie dość produktywnie spędzam tam...
Czytaj książki, do diaska!

Czytaj książki, do diaska!

Siedzę sobie w wygodnym fotelu i patrzę na świeżo kupionego Kindla. Jest lekki i cienki, e-papier to rzeczywiście świetna rzecz – nie świeci się jak ekran iPada i przypomina zwykłą książkę. Jest w sumie lżejszy, jednym klikiem przełączam się pomiędzy stronami....
Wow. The Last of Us. Wow. Wow.

Wow. The Last of Us. Wow. Wow.

Nigdy nie przepadałem za liniówkami. Wiecie, grami w których wszystko jest z góry ustalone. Czuję się w nich trochę jak motorniczy, który chce skręcić w lewo, ale nie może bo nie ma tam torów. Może jechać prosto lub w lewo, a w zasadzie to tylko prosto, bo tak jest...
Zakochałem się w Grze o Tron

Zakochałem się w Grze o Tron

Moja ekscytacja tym serialem jest przesunięta w stosunku do waszej o kilka ładnych miesięcy, o ile nie lat. Pisałem kilka miesięcy o tym, że serialu jeszcze nie widziałem i podawałem całkiem sensowne argumenty dlaczego nie oglądam seriali. I wiecie co? Miałem rację....
Strażnicy Galaktyki

Strażnicy Galaktyki

Na film szedłem bez specjalnych nadziei. No dobra, miałem ich trochę, bo Marek czyli Pan Rysownik, napisał, że to najlepszy film Marvela, a ja mu ufam w tych kwestiach. Ale wcześniej plakaty mnie nie ruszały, postaci raczej nie znam (trochę, z LEGO Avengers na PS4),...
Plastikowe Powstanie

Plastikowe Powstanie

Dawno, dawno temu, stałem na kolejnej uroczystości Ku Pamięci. Nie wiem do końca jaka to była okazja – wszystkie te uroczystości zlewały się w jedną całość. Każda wyglądała tak samo – smutno, dramatycznie, z pompą. Znicze, wieńce, marsze, smutek. Ja byłem...
Monty Python na żywo, czyli spełnienie marzeń

Monty Python na żywo, czyli spełnienie marzeń

Dla dobra tej notki będę musiał niestety podzielić Was na dwie grupy. Pierwsza grupa to ci którzy o Monty Pythonie nie słyszeli, lub wiedzą coś tam, gdzieś tam bo dowiedzieli się od kogoś tam kiedyś tam. Druga natomiast to ludzie którym nie trzeba mówić o tym, że cyrk...
Geek na rejsie

Geek na rejsie

Popłynąłem. Znowu popłynałem na rejs. Ostatni raz na morskim rejsie byłem bardzo dawno temu, ale były to włoskie wysepki. I potem jeszcze jeden dwudniowy w Szwecji. Ale tym razem Chorwacja i małe wyspowe miasteczka. Jak się czułem? No cóż. Specyficznie :D Sami...
Transcendencja

Transcendencja

Szedłem na ten film z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony Johnny, które praktycznie nigdy nie zawodzi i tworzy totalnie różne kreacje, z drugiej temat troszkę wyżuty i wypluty, znany choćby z Kosiarza Umysłów i dziesiątek innych książek, seriali, filmów. Ludzkość...
Dlaczego nie zrobię ci koszulki?

Dlaczego nie zrobię ci koszulki?

Dzień jak codzień. Zostałem otagowany na fejsie. Klikam i czekam aż się otworzy. Czekam i wiem, że na 99% będzie to związane z dwoma tematami. Pierwszy to burgery/steki/bekon. Spoko, się rozumie. Drugi to oczywiście koszulki. A w większości zdjęcia fajnych koszulek i...
Nie widziałem Gry o Tron

Nie widziałem Gry o Tron

Nie, nie widziałem Gry o Tron. Serio. Dlaczego? To długa historia. Moje serialowe życie mógłbym właściwie podzielić na dwie epoki. Pierwsza epoka to seriale dzieciństwa. Oprócz tych które leciały po teleranku (Janka, Niebieskie Lato) muszę wymienić koniecznie te...
Only lovers left alive

Only lovers left alive

Jima Jarmuscha przez długi czas kojarzyłem jedynie z “Truposza” którego oglądałem dawno temu, z dość małym zrozumieniem. Był o Indianach, grał w nim Depp, to wystarczyło, by go obejrzeć, ale to w sumie tyle. Swoją drogą muszę obejrzeć go znowu, ale to...
Thor 2 – Mrocznie z domieszką

Thor 2 – Mrocznie z domieszką

Na dwójeczkę Thora szedłem trochę zły – z dwóch powodów. Po pierwsze nie zdążyłem na wersję 4Dx (a nigdy w sumie jeszcze nie byłem), po drugie szliśmy nie do IMAX-a, a ja 3D poza IMAX-em trochę średnio trawię. Nie wiedziałem też czego się spodziewać, choć...
3 wykonawców mojego życia

3 wykonawców mojego życia

Jest jeden sposób ocenienia czy ktoś się zestarzał, czy jeszcze nie. Działa prawie zawsze. To podejście do muzyki. W momencie kiedy przestaje ona być dla ciebie czymś bardzo ważnym, czymś wokół czego kręci się twoje życie, to znaczy, że się zestarzałeś. Oczywiście to...
Kocham Polskę. I Polaków.

Kocham Polskę. I Polaków.

To smutne, ale dzień w którym najbardziej chce mi się płakać nad Polską to Święto Niepodległości. To właśnie wtedy w wolnej Polsce ścierają się różne siły i ideologie, to właśnie wtedy w telewizji widzimy kolejne przejawy agresji. Wiem, wiem, nie wszędzie. Stolica...
Cała prawda o książce Kominka

Cała prawda o książce Kominka

Udało mi się wreszcie przebrnąć przez najnowszą książkę Tomka “Kominka” Tomczyka – “Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj”. Przebrnąć, nie dlatego że ciężko się ją czyta, raczej dlatego, że ostatnio zostaje mi bardzo mało czasu na czytanie książek...
Brzydota polskich umysłów

Brzydota polskich umysłów

Książkę Filipa przeczytałem właściwie jednym tchem. Nie tylko dlatego, że jest sprawnie napisana (a kto go wcześniej czytał ten wie, że napewno jest), ale przede wszystkim z racji tematyki jaką poruszył. To jedna z tych książek którą czytasz kiwając głową i mówisz...
Pacific Rim

Pacific Rim

Uwielbiam filmy które dają mi dokładnie to czego spodziewam się idąc na nie. Pacific Rim jest dokładnie jednym z tych filmów. Nie, on dał mi nawet więcej. Zdecydowanie. Otóż spodziewałem się męskiego filmu akcji z mocno amerykańskimi (IYKWIM) smaczkami. A tych...
Co oznacza "Wyjątek potwierdza regułę"

Co oznacza "Wyjątek potwierdza regułę"

Dziś gorąco, czas na lekkie potrawy i lekki napoje. Zaserwuję więc krótką i lekką notkę. No dobra może krótką, ale wymagającą nieco skupienia. Nie ma chyba powiedzenia które jest tak nierozumiane i błędnie używane w internecie (i nie tylko) jak “wyjątek...
Pixelowy Raj

Pixelowy Raj

Pixele. Dzieciaku, co ty o nich wiesz? Dziś są tak małe, że nie widać ich gołym okiem, przynajmniej na retinie. A kiedyś… Kiedyś mogłeś je liczyć z odległości kilku metrów. Czyli takiej pomiędzy komputerem a telewizorem. Bliżej nie można było – atakowały...
Jak się kochają w niższych sferach

Jak się kochają w niższych sferach

Nie będę ściemniał – znawcą teatru nie jestem. Niestety. I nie jest to tak jak z baletem na który nie chodziłem, nie chodzę i chodzić nie będę. Po prostu jakoś tak wyszło, że wszelkie wyjścia kulturalne są zdominowane przez X muzę, ewentualnie koncert. Dlatego...
D-J-A-N-G-O

D-J-A-N-G-O

Ten moment, kiedy idziesz na film z olbrzymi nadziejami i strasznie rozczarowujesz się w miarę jego trwania. Nie. Tego momentu tu nie było. Zupełnie :) Wręcz przeciwnie – rzadko kiedy mam okazję cieszyć z prawie każdej sekundy filmu, chłonąć go scena po scenie i...
48 FPS, Hobbit i takie tam

48 FPS, Hobbit i takie tam

I znowu byłem geeksterem :P. Zastanawiałem się nad ostrością obrazu before it was cool. Nie teraz, gdy mówią o tym wszyscy, tylko wtedy gdy po raz pierwszy zobaczyłem “making of” na DVD. Wiecie, te wszystkie ujęcia kiedy pokazują robienie filmu, widać...

Wakacyjne hity o LECIE

Siedzę sobie w ogródku z laptopem na kolanach. Chłodno nieco. W końcu już wrzesień. To niesamowite, ale lato rzeczywiście mija szybciej co roku. Nie wierzyłem w to 10 lat temu, bo wydawało mi się, że szybciej nie da rady… a jednak. W tym roku to była naprawde...

Seriale mojego dzieciństwa

Dziś Dzień Dziecka. Dzień każdego z nas. Każdego z nas, bo prawdziwy geek zawsze będzie miał w sobie wewnętrzne dziecko. W innym wypadku nie jest geekiem. Kocha t-shirty, colę i pizzę, kocha gry komputerowe i generalnie myśli sobie że fajnie było mieszkac ze starymi...

Robert

Tak o nim napiszę. Robert. Bo chyba tak by chciał. Bo jest normalny. Zupełnie normalny. Choć jest Artystą. Dziwne? Dla mnie dziwne. Pierwszy raz usłyszałem go (nie chciałby chyba żeby pisać Go) chyba jakoś w 1994 albo 5 roku. Byłem oczywiście wtedy zupełnie...

Filmy z motywami gry

Na samym początku musze się przyznać, że piszę tę notkę po raz drugi. Ostatnim razem, już po jej napisaniu i poprawieniu ta… magicznie zniknęła. Serio. Nie było żadnych backupów, WordPress nie zapisał drafta. Ot tak. Nomen omen. Przegrałem. Ale postanowiłem...