9 minut(y) czytania

ADHD, czyli Attention-Deficit Hyperactivity Disorder, (po polsku: zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi) to zespół zaburzeń, występujących zarówno u dzieci jak i dorosłych, powodujący wiele trudności w codziennym funkcjonowaniu. Wbrew powszechnemu przekonaniu ADHD to nie tylko rozbieganie i nadpobudliwość ruchowa. Nieprawdą również jest to, że zaburzenie to nie dotyczy dorosłych. Po moim ostatnim, długim tekście, w którym opisałem swoją historię i diagnozę, dostałem dużo wiadomości od osób, które rozpoznały symptomy u siebie. Chciałbym napisać więcej o tym czym jest ADHD, a także o samej diagnozie – jak ona wygląda krok po kroku. Załączę też wstępny test na ADHD.

ADHD nie jest zerojedynkowe!

Często się spóźniasz? Masz problemy z organizacją czasu? Czujesz, że nie kontrolujesz swoich emocji? Masz problemy, żeby usiedzieć w miejscu? Masz milion pomysłów na minutę? Często nie kończysz tego co zaczynasz? To typowe symptomy ADHD. Choć niekoniecznie oznaczają one, że zostanie zdiagnozowany u ciebie ten zespół.

To z prostego powodu – ADHD nie jest jak ciąża w której się jest, lub nie. Nie można być trochę w ciąży. Tak samo jak nie można mieć trochę wirusa. Ma się go, lub się nie ma.

A w przypadku tego zaburzenia to po pierwsze zespół różnych cech, po drugie mogą mieć one różne nasilenie. Lepszym przykładem są wady wzroku – mogą one występować w różnym nasileniu. Osoba, która ma wadę wzroku -0,25 może spokojnie funkcjonować w codziennym życiu, nawet bez okularów. Osoba, która ma wadę -10, czy -15 będzie miała znacznie większe trudności. Może jeszcze lepszym przykładem jest waga, czy wzrost. Utrzymujące się w średnim zakresie nie stanowią problemów. Jednak poważna niedowaga, czy nadwaga są zazwyczaj dużym problemem.

Polub mój fanpage o ADHD!

Aby stwierdzić ADHD:

  • Wspomniane problemy muszą mieć duże nasilenie, rzędu 8 do 10 w skali 1-10
  • Musi występować odpowiednia ich ilość
  • Problemy występowały w dzieciństwie*
  • Muszą powodować problemy, a nawet cierpienie osoby je posiadającej.

(* Nie zawsze można to łatwo stwierdzić – problemy te są tym bardziej dokuczliwe, w im bardziej zorganizowanym i uporządkowanym świecie żyjemy. Dlatego część osób zauważa je dopiero w wieku ok 30 lat, szczególnie jeśli wcześniej nie miała potrzeby zbyt zorganizowanego życia, chodziła do szkoły w której było dużo swobody itp. Dodatkowo ostatni kongres ADHD w Warszawie przyjął możliwość, że nie jest to warunek konieczny. )

Słowem – być może czasem się spóźniasz i jesteś roztargniony, bo taki masz charakter i typ osobowości. Może bywasz roztargniony, czy niecierpliwy. Może bywasz emocjonalny. Ale nie masz z tym większych problemów. Dlatego właśnie najlepszym rozwiązaniem jest diagnoza specjalisty.

  1. Po pierwsze z o wiele większym prawdopodobieństwem określi czy twoje problemy kwalifikują się jako ADHD
  2. Po drugie wykluczy inne zaburzenia i choroby takie jak schizofrenia, czy zaburzenia afektywne dwubiegunowe
  3. Po trzecie określi, czy występują u Ciebie inne zaburzenia takie jak ODD, NPD, BPD i inne
  4. Po czwarte to dobry początek do dalszych spotkań, czy suplementacji farmakologicznej – samodzielne próby radzenia sobie z problemami mogę nie wystarczać i to często za mało. U mnie trwało to 13 lat – tyle czasu podejrzewałem, że mam ADHD, tyle czasu próbowałem radzić sobie z tym sam. Z takimi sobie efektami.

Wstępny test na ADHD

O tym jak wygląda pełna diagnoza napiszę za chwilę. Jeśli jednak chcesz wstępnie sprawdzić, czy ten problem może dotyczyć Ciebie, odpowiedz sobie na poniższe pytania opracowane na podstawie listy profesora psychiatrii Russella A. Barkleya, który specjalizuje się w tej tematyce.

Czy często…

  1. …rozpraszasz się podczas wykonywania zadania?
  2. …podejmujesz impulsywne decyzje bez namysłu?
  3. …masz trudności z przerwaniem wykonywania czynności, choć wiesz, że powinieneś?
  4. …zaczynasz projekt lub zadanie bez dokładnego przeczytania instrukcji, czy wysłuchania poleceń?
  5. …nie wywiązujesz się z obietnic i postanowień?
  6. …masz problemy z wykonywaniem czynności w zaplanowanym porządku?
  7. …przekraczasz limit prędkości podczas jazdy samochodem?
  8. …zachowujesz się głośniej niż inni?
  9. …masz problemy z dokończeniem zadań i projektów?
  10. …masz problemy z planowaniem, rozpoczynasz wiele projektów na raz?
  11. …mówisz dużo, przerywasz innym, nie umiesz czekać na swoją kolej, łatwo wchodzisz w dygresje?
  12. …czujesz, że roznosi cię energia, nie możesz usiedzieć w jednym miejscu?
  13. …spóźniasz i nie masz poczucia czasu?
  14. …gubisz przedmioty i nie wiesz gdzie je położyłeś?
  15. …reagujesz bardzo emocjonalnie na różne wydarzenia?
  16. …najpierw mówisz, potem myślisz?

Jeśli na większość pytań odpowiedziałeś twierdząco, w dodatku są to rzeczywiście problemy, które powodują u Ciebie trudności w codziennym funkcjonowaniu, to warto odbyć diagnozę. Nie wszystkie problemy muszą występować, obecnie ADHD dzieli się na trzy podtypy – w jednym nie musi występować hiperaktywność ruchowa, w drugim słabe lub nieobecne są zaburzenia koncentracji. Trzeci to podtyp mieszany w którym występują oba typy zaburzeń.

Zaburzenia te powinny występować od dłuższego czasu, być obecne w dzieciństwie i obecnie występować we wszystkich obszarach życia. Może być tak, że chaos w pracy wcale nie jest spowodowany Twoimi zaburzeniami, a złą organizacją po stronie pracodawcy, twoim niedopasowaniem do stanowiska i wieloma innymi czynnikami.

Ale większość osób, które rzeczywiście ma ADHD, czytając te pytania nie ma wątpliwości, a nawet płacze czując ulgę, że wreszcie ktoś opisał jej problemy. Oraz, że nie jest sama. Ja ryczałem jak bóbr :)

Jak wygląda diagnoza?

Diagnoza wygląda inaczej w różnych krajach. W USA rzeczywiście – według wielu opinii specjalistów – ADHD orzekane jest zbyt często. Wynika to z nacisków producentów leków, a także z chęci znalezienia “lekarstwa” na to, że… dzieci chcą być dziećmi. Nie oszukujmy się, spora część dzieciaków przejawia naturalnie symptomy opisane wyżej, choć oczywiście w różnym nasileniu. Nasze dorosłe społeczeństwo jest dość zorganizowane, a dzieciaki są żywiołem – są rozbiegane, mają dużo energii i mają ciekawsze rzeczy do roboty niż odrabianie lekcji :) Dodatkowo smartfony i inne ekrany powodują, że są przebodźcowane, ale o tym napiszę kiedy indziej. Oczywiście ADHD występuje też u dzieci, ale przecież nie u wszystkich, które mają dużo energii, czy problemy ze skupieniem!

W Polsce diagnozą zajmuje się psycholog i psychiatra. Ja opiszę swoją, która odbyłem w poradni Poza Schematami w Warszawie.

Po umówieniu się przychodzimy na diagnozę do psychologa. Ja o dziwo nie spóźniłem się, tak bardzo zależało mi na spotkaniu, że byłem chyba pół godziny wcześniej ;) Całość składa się z czterech – pięciu spotkań z psychologiem i jednym z psychiatrą.

Pierwsze z czterech półtoragodzinnych spotkań upłynęło mi głównie na opisywaniu problemów w różnych obszarach i “wyrzucaniu” z siebie tego wszystkiego. To naprawdę oczyszczające. Następne spotkania upływają na:

  • wywiadach i testach sprawdzających nasilenie symptomów w różnych obszarach
  • wywiadach i testach sprawdzających zaburzenia towarzyszące
  • wywiadach i testach badających test osobowości
  • różnych testach na inteligencję – nie są to tylko klasyczne testy IQ, a raczej takie badające rozwój dość szeroko

Po ostatnim spotkaniu musimy odczekać co najmniej dwa tygodnie. Jeśli jesteśmy przekonani o ADHD (w moim wypadku wyszło to właściwie już na samych spotkaniach) możemy od razu zrobić zestaw badań z listy, którą dostajemy. Będzie to między innymi EKG, czy badanie enzymów wątrobowych.

Spotkanie z psychiatrą miało charakter nieco krótszy i miało na celu zdiagnozowanie ewentualnej współtowarzyszącej depresji, oraz doboru leków. O lekach napiszę osobny tekst.

Ile to kosztuje?

To oczywiście zależy. Ja płaciłem 190 zł za jedną wizytę u psychologa oraz 160 za wizytę u psychiatry. 920 zł to dla niektórych spora kwota, jednak w wielu przypadkach taka wiedza, a także następne kroki mogą być bezcenne.

Co daje diagnoza i co dalej?

Niestety diagnoza nie powoduje, że dostaniesz rentę, zapomogę, czy inny bonus finansowy ;) Dla mnie diagnoza była pewnym rodzajem odpowiedzi na nurtujące mnie od lat pytania – dlaczego taki jestem, czy tylko ja tak mam itp. Wiele osób zatrzymuje fakt diagnozy dla siebie i ja doskonale to rozumiem. Nie wszyscy są gotowi by mówić o tym publicznie, choćby dlatego, że może to wiązać się z pewną “łatką” czy nawet protekcjonalnym podejściem w pracy, czy wśród znajomych. Ja jako ekstremalny ekstrawertyk nie miałem z tym problemu, tym bardziej, że jako twórca internetowy chcę zwiększać świadomość ADHD.

To też dobry start do naprawiania relacji z partnerem, czy partnerką, bo jako osoba z ADHD pewnie także na tym polu nie masz łatwo. Tu dużo zależy od wyrozumiałości drugiej osoby oraz jej empatii. ADHD nie jest klasyfikowane jako choroba, ani niepełnosprawność. Wiele osób traktuje je jako błogosławieństwo i przekleństwo na raz. Skoro druga osoba pokochała Cię za osobowość, to wszelkie adehadowe “odpały” pewnie były częścią tego uczucia. Choć rozumiem, że może to bardzo przeszkadzać w zorganizowanym życiu. Ale diagnoza to dopiero początek drogi!

Diagnoza nie może być wymówką!

To chyba najtrudniejsze w tym wszystkim. Z jednej strony wiem, że wiele kwestii nad którymi pracowałem było poza moim zasięgiem. To kwestia mojej budowy mózgu, a nie lenistwa czy braku chęci. Jednak nie oznacza to, że musimy poddać się w każdym obszarze. Owszem, warto jeszcze raz przemyśleć na ile zorganizowane musi być nasze życie, czy zawód który wykonujemy jest do nas dopasowany, a także znaleźć narzędzia, które nam w tej organizacji pomogą. Wielu osobom pomagają też leki.  Natomiast rzeczywiście trzeba będzie sporo popracować nad tymi obszarami, które chcemy zmienić. I tak, to może być trudne. Ale osoba z ADHD może być w problematycznych obszarach lepsza niż osoba neurotypowa, tak samo jak osoba niewidoma może być lepsza w układaniu kostki Rubika niż osoba bez wad wzroku. Choć na pewno więcej ją to kosztuje.