fbpx

Ten tekst jest częścią serii postów o domku na drzewie. Oto poszczególne jego części:

  1. Plan i narzędzia
  2. Podest
  3. Konstrukcja
  4. Ściany i dach
  5. Malowanie i wykończenia

Domek – dla zachęty wygląda tak:

Gotowy domek – to znaczy bez wielu detali jeszcze, czy choćby drzwi :)

Malowanie

Ostatnia faza jest w sumie chyba najprzyjemniejsza, bo na naszych oczach domek zamienia się w piękne, skandynawskie cudo. Jak pisałem wcześniej, wybrałem farbę / impregnat LuxDecor Njord, włąściwie z jednego powodu – na opakowaniu znajduje się właśnie skandynawski domek, a dostępne kolory to właśnie takie jakie widziałem w Szwecji i Norwegii :)

Tu nie ma wielkiej filozofii. Pędzel, farba i jedziemy. Całość malowałem dwa razy, czekając kilka godzin między warstwami. Kolor tu jest dość jaskrawy, finalnie całość nieco ściemniała.

Wykończenia

Wykończenia tego domku robią dopiero finalny efekt, w dodatku ukrywają wszelkie niedoskonałości. I jest to wspaniałe, o ile… wykończeń nie zrobi się niedoskonale :D A to jest możliwe i niestety mi się udało. Ale o tym za chwilę.

Do wykończeń użyłem tym razem ładnych, struganych kantówek 2×7 cm. Kupiłem takie o długości 2 metry, ale oczywiście zależy jakie są dostępne. Pomalowałem je na samym początku raz, poczekałem aż wyschną, przykręciłem do domku, a potem pomalowałem drugi raz. Gdy masz więcej czasu, pomaluj je dwa razy zanim je przymocujesz, unikniesz ryzyka pochlapania domku białą farbą :)

Tutaj kluczowe było cięcie pod kątem. Niestety okazało się że kilka razy niedbale ustawiłem kąt cięcia (okazało się, że gdy przesunie się piłę na maksa w jedną stronę to jest jakieś 47 stopni), a tyle wystarczyło, by całość nie złożyła się w idealną ramę.

O tak to właśnie wyglądało :(

Postanowiłem dociąć dwie deski jeszcze raz, ale nadal zostały szczeliny. Uzupełniłem je akrylem zewnętrznym, choć niestety kupiłem szary myśląc, że łatwo się go da zamalować.

Przed szlifowaniem…

…i po.

Teraz pewnie poszukałbym białego :(

Podsumowanie

Słuchajcie i to właściwie wszystko. Domek stoi, przede mną jeszcze barierka, schody, drzwi, okna i parę innych kwestii. Ale to na wiosnę. Jeśli te teksty będą cieszyły się uznaniem, to też to opiszę.

Nie będę tu dawał takiej finalnej listy produktów z dwóch powodów. Po pierwsze dokupowałem różne rzeczy w trakcie i ciężko mi sporządzić dokładną listę. Po drugie może twój domek będzie się nieco różnił, dobrze jest kupować wszystko na bieżąco. Sporo linków podałem.

I cóż, powodzenia! Zostań bohaterem dla swoich dzieci :)

Chcesz być ze mną w kontakcie? Polub mnie na Fejsie.
Obiecuję pisać same fajne rzeczy ;)
Czasem jakieś zdjęcie burgera.