Jestem osobą tolerancyjną. Nawet bardzo tolerancyjną. Nie wtrącam się w życie innych – poza trzema wyjątkami.

Pierwszy wyjątek jest wtedy, gdy zachowanie tej osoby bezpośrednio dotyczy mnie. Wolność drugiej osoby kończy się tam, gdzie zaczyna się moja, więc tak – działania innych wpływające na moje życie sa przeze komentowane i reaguję na nie.

Drugi przypadek to brak tolerancji u innych. Nie ma czegoś takiego jak tolerowanie nietolerancji. Na to reaguję mocno i dosadnie.

Trzecia kwestia to momentu w których trzeba reagować – głównie w obronie innych. Reagujemy gdy ktoś jest bity na ulicy, gdy sąsiad tłucze żonę. Gdy ktoś kradnie. Zresztą jest to związane zazwyczaj z łamaniem prawa.

Reszta jest twoją sprawą. Owszem mogę wyrazić swoje zdanie, mogę zasugerować w dyskusji co jest według mnie lepsze. Jednak to twoja sprawa jak się ubierasz, z kim sypiasz, co jesz i czym się poruszasz po mieście. No właśnie. Nie bez kozery poruszyłem dwie ostatnie sprawy. Bo właśnie wegetarianie/weganie występują często w wariancie wege-terrorysta.

Wege-terrorysta oczywiście nie je mięsa (ma prawo), uważa się lepszą osobę (w to nie wnikam i mnie to nie obchodzi), w pierwszych 5 minutach dowiadujesz się o tym (to mnie najwyżej śmieszy) i oczywiście atakuje mięsarian. A tego już nie zdzierżę.

Jem mięso. Lubię mięso. Uważam, że ludzkość zawsze jadła mięso i będzie jadła mięso. Nie będę teraz odnosił się do jakichkolwiek linków z sieci – linki z sieci mają to do siebie, że występują we wszystkich odmianach i udowadniają każda teorię.

Ja wiem, że dieta wege – rozważnie rozpisana i prowadzona zgodnie z zasadami (suplementacja, badania co jakiś czas) może być dobra, a nawet pozytywnie wpływać na pewne aspekty. Mam znajomych wegan, znajomych wegetarian. Żartujemy sobie, docinamy sobie, wszystko kulturalnie. Wszystko na poziomie. Bo poziomu może nie być z dwóch stron. Ja sam gdy jakiś czas temu zrezygnowałem na półtora miesiąca z mięsa (nie licząc ryb) – miewałem różne komentarze sugerujące, że prawdziwy facet musi wpieprzać stejki i tak dalej. To też mnie śmieszy. Nie ma żadnego wzorca męskości, a może są – ale zazwyczaj są one śmieszne.

Ale ja świadomie nie chcę tak żyć i świadomie jem mięso. Lubię mięso. Lubię jego smak.

Oczywiście nie czerpię przyjemności z patrzenia na śmierć zwierząt. Nie muszę, serio. Wbrew temu co jest mi wmawiane, to nie jest konieczne. Chciałbym by zwierzęta były chowane w humanitarnych warunkach i ginęły tak szybko jak to możliwe. Ale nie mam problemu z tym że zwierzęta sa zabijane po to, bym je jadł. Miałbym problem gdyby były zabijane dla mojej przyjemności. Ale przede wszystkim – nie uważam, by moje poglądy były obiektywnie lepsze od innych.

Dziś pod koszulką na naszym profilu rozpętał się mały dym (taki tam kryzysik w soszjal midja). Wegetarianie nagle zaatakowali choć szczerze – ta koszulka naprawdę jest bardzo, bardzo łagodna w wymowie. Sam zobacz:

Wege?

Wege?

Dlatego drogi wegetarianinie – jedz sobie co uważasz za słuszne, to nie moja sprawa. Ja sam mogę zjeść z tobą nie raz jakieś dobre wegetariańskie, a nawet wegańskie jedzenie. Jak będzie smaczne. Natomiast nie wciskaj mi swoich poglądów z siłą godną Świadków Jehowy, nie atakuj mnie publicznie i nie ewangelizuj na siłę. Nie łamię prawa. Nie łamię nawet żadnych norm kulturowych polskich, czy europejskich. Wręcz przeciwnie – właśnie to są normy naszej cywilizacji.

Ale to nie koniec. Dziś jest moda na tysiące różnych diet. No sugar. No gluten. No cośtam. I ja to wszystko toleruję, dopóki ktoś mi nie krzyczy w każdym komentarzu jak mam się odżywiać. To moja sprawa! Jestem dorosły. Abstrahując od tego, że te wszystkie no-gluten no-sugar osoby piją potem alkohol, który powoduje o wiele większe spustoszenie w ich organizmach niż bogu ducha winny gluten.

Albo jeszcze inaczej. Mam propozycję.

Mówisz, że przecież tak się da żyć, że tak będzie lepiej. To może tak – przestań używać ciepłej wody. Da się żyć bez ciepłej wody. Ludzie żyli tak całe wieki – nawet gdy jedli mięso. Co więcej, zimna woda bardzo dobrze wpływa na zdrowie. A środowisko? To dopiero jest coś! Używając tylko zimnej wody chronisz środowisko. To mniej opału i trujących gazów, mniej zużytej energii, mniej ciepła wydzielanego do atmosfery. Same plusy! To co? Od jutra? Świetnie. Przyjdź po roku używania zimnej wody. I wtedy pogadamy.

Deal?