Gram. Prawie codziennie. Tyle ile mogę, a czasu niestety nie mam zbyt dużo. Ale nie pędzę. Smakuję. Cieszę się każdym detalem, dialogiem, potworem. Na recenzję przyjdzie jeszcze pora. Niestety mam czasami wrażenie, że trochę przedawkowałem. Jakie to oznaki?

  1. Przejeżdżając koło lasu lub łąki automatycznie zwalniam i mam ochotę zerwać wszystkie kwiaty. Może się przydadzą?
  2. Wchodząc do sklepu osiedlowego zamiast „Dzień Dobry” mówię ekspedientce: – Pokaż mi swoje towary!
  3. Nie pamiętam gdzie zaparkowałem samochód. W razie czego mogę zawsze go przywołać.
  4. Podczas posiłków smaruję nóż olejem.
  5. Pytam kasjerki w Biedronce czy ma ochotę na partyjkę w gwinta.
  6. Gdy chcę pojechać do innego miasta, idę w kierunku najbliższego drogowskazu.
  7. Idąc ulicą zbieram wszystko jak złomiarz i wkładam do plecaka.
  8. Gdy biorę cokolwiek do ręki, zastanawiam się na jakie przedmioty mogę to rozłożyć.
  9. Zanim pójdę spać, upewniam się, że nie ma w pokoju żadnych komarów, ani pająków. Nie zasnę, gdy potwory są blisko.
  10. Przed zaśnięciem upewniam się, że mam przy sobie alkohol. Przyda się do uzupełniania.

Jest grubo.