Chęć napisania tej notki narastała we mnie od dłuższego czasu, ale bezpośrednim katalizatorem były dwie lektury. Wydawałoby się nie do końca z tematem związane. Oraz jedno wydarzenie.

Pierwsza książka to „Zły” Tyrmanda. Już zachwycałem się tą lekturą, tym razem chodzi mi o nieco inny aspekt. Każdy kto czytał Tyrmanda musi zwrócić uwagę na niesamowitą ilość przysłówków i przymiotników, którymi opisuje on rzeczywistość. Słów w sumie nam znanych, ale używanych dość rzadko, a na pewno nie w nadmiarze. Dlaczego? O tym za chwilę.

Druga to „Wszystko zależy od przyimka” w której profesorowie Bralczyk, Markowski i Miodek rozprawiają o języku polskim. I dochodzą tam do pewnej konstatacji – głównym problemem nie jest wcale to, że język żyje i się zmienia. To, że zmieniają się formy, że używamy obcych wyrazów.Tylko to, że zapomnieliśmy zupełnie o stanach pośrednich. I bardzo się zradykalizowaliśmy. I ja sobie myślę, że tu nie chodzi tylko o język, tylko o to jak postrzegamy rzeczywistość.

Spójrzcie na opinie wygłaszane w internecie. Choć on przecież nie jest niczym specjalnym, to tylko zapis tego jak komunikujemy się na co dzień, także werbalnie. Gdy coś nam się podoba – jest zajebiste. Gdy nie – jest chujowe. I tyle.

Nie, nie! Powie ktoś. Przecież może być jeszcze wypasione, w pytę, dobre w chuj, mega, konkret, wykurwiste i tak dalej. Może być przejebane, zjebane, czy słabe na maksa.

3 shades of gray

Pierwsza rzecz, która mnie uderza i na którą zwracają uwagę profesorowie pamiętający czasy kilka dekad wstecz, to fakt, że zgubiliśmy gdzieś nasze spektrum. Skala składa się dzisiaj z trzech stanów: -1, +1 i ewentualnie 0, czyli „mam na to wyjebane”. Zgubiły się gdzieś te wszystkie odcienie i stany pośrednie, delikatne uwielbienie, czy lekka niechęć. Kochamy, albo nienawidzimy. Wszystko jest przerysowane.

Oni winią częściowo język reklamy i trudno się z tym nie zgodzić. W reklamie wszystko jest MEGA, GIGA, i HIPER. Wszystko jest jeszcze bardziej. Wszystko krzyczy. To samo w polityce – nie ma już dziś czasu na delikatną wymianę poglądów, na zastanawianie się i dialog – czy lepsza jest droga zupełnie wolnego rynku, czy jednak nadzorowania go przez państwo. Najgłośniej słychać ekstrema, a media starają się, by tak było, bo to się klika. Każdy, kto nie myśli tak jak ty – jest wrogiem. Nie osobą o innych poglądach. Nawet nie przeciwnikiem. Wrogiem, zdrajcą, agentem, komuchem, albo naziolem. I to przekonanie o słuszności własnych poglądów – ale temu należy się osobny tekst.

Zajebałem się w tobie na chuj!

Ale język reklamy to tylko przerysowania, język polityki to ekstrema i atak. Na co dzień jesteśmy jeszcze gorsi. Bo dodajemy do tego warstwę wulgarności. Ale takiej najgorszej, rynsztokowej.

Biorąc pod uwagę średni wiek moich czytelników, jestem starszy od większości z Was. Ale przecież nie jestem starcem. Byłem w liceum 20 lat temu – to aż dwie dekady, choć przecież to nie było 50, czy 100 lat temu. Mimo to rzeczywistość w zakresie wulgarności zmieniła się i to znacznie.

Narażę się teraz osobom krzewiącym egalitaryzm i walkę z klasami, ale trudno. Otóż… wiecie, że ja nie pamiętam właściwie, by w moim liceum dziewczyny używały słowa „kurwa”? Prawdę mówiąc i my jakoś bardzo często go nie używaliśmy. Owszem, czasem leciało, gdy musiało rzeczywiście coś podkreślić, coś mocnego, coś dobitnego. Owszem, to warszawskie liceum, w którym uczyły się w dużej mierze dzieci tak zwanej inteligencji, choć nie tylko. Ale to nie jest kwestia tylko mojej szkoły, tylko liceów w ogóle. O studiach nawet nie wspomnę.

W moim domu nie rozprawiało się o filozofach, czy literaturze, ale książki były czymś normalnym, a za „cholera” miałem niezłą burę w podstawówce. Mocniejszych słów nie mógłbym użyć przy moich rodzicach do dziś :) Osoby wyzywające się od chujów i kurew chodziły do zawodówek – nie mam nic przeciwko zawodówkom, wręcz przeciwnie, ale taka była rzeczywistość. Studia rzeczywiście – ze względu, że trzeba było zdać do liceum, skończyć liceum, zdać maturę (co wcale nie było takie oczywiste) i jeszcze zdać raczej trudny egzamin wstępny, raczej skupiały osoby o całkiem sporym zasobie kultury osobistej. Widać było to zresztą po wczesnym internecie – pod koniec lat 90, na IRC-u (dla młodszych – taka forma czata), był specjalny pokój, gdzie można było używać przekleństw – #bluzgi. Na innych kanałach dostawało się za nie automatycznego kopa.

Społeczeństwo nam się wypłaszczyło i wymieszało. Dziś na studia idą wszyscy, a rzucanie kurwami na prawo i lewo nikogo nie dziwi. Obok siebie żyje kłaniający się wszystkim dziadek – mieszczanin w nieskazitelnej beżowej jesionce i kapeluszu, który unosi przy pozdrowieniu innych, oraz wylewający z siebie bluzgi nienawiści prostak. Pod wieloma kątami takie wyrównanie szans  jestem w stanie zrozumieć, jednak czasem mam wrażenie, że to jak wlanie wiadra szamba do filiżanki kawy. Dziś prostaccy dresiarze są na studiach i nikogo to nie dziwi. Już nawet nie są dresiarzami jak 10 – 15 lat temu. Wtopili się w społeczeństwo, a może nawet je gdzieniegdzie zdominowali.

I o ile mogą zgodzić się z tezą, że  niektóre słowa po prostu tracą na sile (słowo „zajebisty” dziś już nie jest prawie przekleństwem tylko dość mocnym i kolokwialnym przymiotnikiem), o tyle trudno nie zauważyć, że ilość pomyj wylewanych na siebie w internecie jest niesamowita i chyba coraz większa.

0,8% to więcej niż 0%, zjebany chuju pierdolony!!!

Wydarzenie o którym wspomniałem na początku, to zamieszanie związane z obietnicą kandydata na prezydenta, Mariana Kowalskiego, że zdobędzie więcej niż 0% głosów. Ludzie zaczęli sprzeczać się, czy 0,8% to więcej, czy mniej niż 0%. Chciałbym pominąć wątek nieznajomości matematyki na poziomie podstawowym przez sporą część społeczeństwa (z drugiej strony umiejętność czytania ze zrozumieniem też nie jest przecież powszechna), chciałbym skupić się na tym, co działo się w dyskusji.

Wyzwiska. I to takie, jakby chodziło co najmniej o zdradę narodową. Z obu stron. Popierdolonymi chujami i jebanymi imbecylami nazwano osoby, które źle liczyły. Te odpowiedziały pięknym za nadobne. Z tak błahego powodu. I dzieje się to naprawdę często, z wielu, o wiele bardziej błahych powodów. Od razu wyciągane są najcięższe działa, od razu przekręcamy kurek na 100%, jakby nie można było inaczej.

Starzeję się?

Wiem, wiem. Każdy temat tego typu przywołuje co najmniej jednego szerloka mówiącego „każde pokolenie narzeka na następne”. It’s not the case. Nie jestem osobą mówiącą, że nowe pokolenie coś tam. To nie jest kwestia pokolenia. Bo to także osoby w moim wieku, czy starsze. Gdy byłem mały, jedyną osobą z mojego otoczenia używającą „kurwa” jako przecinka, był sąsiad – prosty cieśla, który nie przeczytał w życiu żadnej książki. Dziś to nic nadzwyczajnego.

A może to jest właśnie wina wymieszania, dyfuzji o której mówiłem? Agresja werbalna zawsze istniała, tylko w swojej enklawie? Inteligencja prowadziła swoje dyskusje, a plebs obrzucał się błotem i gnojem? Może po prostu gdy nie istniał internet, a teksty które czytaliśmy i programy, które oglądaliśmy, były tworzone raczej przez ludzi inteligentnych, nie trafiało się na to co krok? Może. W takim razie rzeczywiście tęsknię za tym światem. Bo nie wstydzę się tego, że czuję się bardziej inteligencją, choć moi przodkowie pasali kury (co prawda z szablą u boku), niż prostakiem.

Do prostaków nie dotrę, bo pewnie i tak nie przeczytają takiej ilości tekstu. Ale mówię do Was – osoby, którym słowo „Muza” nie kojarzy się tylko z dobrą muzą z tłustym bitem, a galeria niekoniecznie musi być handlowa. Wyjdźmy z ekstremów. Odnajdźmy odcienie szarości. Nie tylko dowcipnie mówiąc „zacnie” i „srogo”, choć nawet żartobliwe używanie tych wyrazów jest już niezłym progresem. Piszę „my”, bo i ja często gubię się i wyciągam armatę tam, gdzie wystarczy lekki prztyczek w nos.

Tak, nastolatki, przez nikogo niekontrolowane, uczące się dopiero granic, świata i samych siebie, będą bluzgać i obrzucać się gnojem – w to nie wątpię. Ale my – dorośli ludzie, dyskutujmy na poziomie. Szczególnie w tak trudnym czasie, jakim są wybory.

Szanujmy się trochę.

P.S. A jeśli już musisz…. może Stachurą? ;)

„ty świński ryju, ty świński ogonie, ty świńska nóżko, ty golonko, ty fałdo,ty grubasie, ty pyzo, ty klucho, ty kicho, ty pulpecie, ty żłobie, ty gnomie,ty glisto, ty cetyńcu, ty zarazo pełzakowa, ty gadzie, ty jadzie, ty ospo, dyfteroidzie, ty pasożycie, ty trutniu, ty trądzie, ty swądzie, ty hieno, ty szakalu, ty kanalio, ty katakumbo, ty hekatombo, ty przykry typie, ty koszmarku, ty bufonie, ty farmazonie, ty kameleonie, ty chorągiewko nadachu, ty taki nie taki, ty ni w pięć ni w dziewięć ni w dziewiętnaście, ty smutasie, ty jaglico, ty zaćmo, ty kaprawe oczko, ty zezowate oczko, ty kapusiu, ty wiraszko, ty ślipku, ty szpiclu, ty hyclu, ty przykry typie, tykicie, ty kleju, ty gumozo, ty gutaperko, ty kalafonio, ty wazelino, ty gliceryno, ty lokaju, ty lizusie, ty smoczku, ty klakierze, ty pozerze, typicerze, ty picusiu, ty lalusiu, ty kabotynie, ty luju pasiaty, ty kowboju na garbatym koniu, ty klocu, ty młocie, ty piło, ty szprycho, ty graco, ty ruro nieprzeczyszczona, ty zadro, ty drapaku, ty drucie, ty draniu, ty przykry typie, ty kapitalisto, ty neokolonialisto, ty burżuju rumiany, ty karierowiczu, ty groszorobie, ty mikrobie, ty gronkowcu, ty kieszonkowcu,ty gonokoku, ty luesie, ty purchawko, ty nogawko, ty mitomanie, ty narkomanie, ty kinomanie, ty grabarzu, ty bakcylu, ty nekrofilu, tysromotniku bezwstydny, ty seksolacie, ty bajzeltato, ty szmato, ty scholastyku, ty kiwnięty dzięciole, ty strzaskana rzepo, ty współczesnaruino, ty rufo nieprzeciętna, ty klapo, ty gilotyno, ty szubienico, ty przykry typie, ty szlafmyco, ty pomponie, ty kutafonie, ty pomyjo, ty knocie, ty gniocie, ty gnoju, ty playboyu, ty modny przeboju, ty astamanioano, tymoja droga ja cię wcale nie kocham, ty omamie blue, ty onanio, ty kurza melodio, ty zdarta płyto, ty trelewizjo, ty lelemencie, ty dupku żołędny, ty bycie zbędny, ty podwiązko, ty klawiszu, ty kołtunie, ty larwo, ty kleszczu,ty mszyco, ty szkodliwa naliścico, ty korniku zrosłozębny, ty korniku bruzdkowany, ty koński bąku, ty końska pijawko, ty szulerze, ty gangsterze, ty rabusiu, ty morderco, ty przykry typie, ty nygusie, tybumelancie, ty akselbancie, ty kurdebalansie, ty kurdemolu, ty zębolu, ty szczerbolu, ty rybo dwudyszna, ty wypukła flądro, ty śnięty halibucie, tyśmierdzący skunksie, ty moreno denna, ty mule epoki, ty zbuku, ty kwadratowe jajco, ty artysto, ty prywaciarzu, ty intelektualisto badylarzu,tytalencie na zakręcie, ty geniuszu z przymusu, ty wajszwancu od awansu,ty awangardo ariegardy, ty tabako w rogu, ty neptku, ty nadrachu, ty meneliku, ty sedesie z bakelitu, ty koterio, ty komitywo, ty kombinacjo,ty machinacjo, ty metodo kupiecka, ty dolary i piernaty, ty a dalejże ty wszmaty, ty lichwiarzu, ty wekslu, ty kwicie, ty kleksie, ty pecie, ty bzdecie,ty przykry typie, ty makieto, ty tapeto, ty tandeto, ty torbo, ty torbielu, tydrągu w dziejowym przeciągu, ty kiju, ty kij ci w oko, ty hak ci w smak, tynogo, ty fujaro, ty klarnecie, ty bidecie, ty kiblu, ty biegunko, ty kałmasznawardze, ty flujo, ty szujo, ty fafulo, ty muchoplujko ze złotymzębem, ty mrowkolwie plamistoskrzydły, ty kawale chama w odcieniuyellow bahama, ty palcu w nosie, ty baboku, ty obiboku, ty bago, ty zgago, ty dzwonie bez serca, ty emalio z nocnika, ty czarnodupcu, tykolcogłówku, ty capie, ty bucu, ty wawrzonie, ty luluchu, ty patafianie, ty palancie, ty palantówo, ty szajbusie, ty aparycjonisto, ty kulturysto, tyżigolaku, ty łajdaku, ty chechłaku, ty lebiego, ty alfonsie i omego, ty przykry typie, ty konweniujący kołnierzyku, ty zerowokątny czytelniku, tyliteracki żywociku, ty kawiarnio, ty rupieciarnio, ty trupieciarnio, ty chałturo,ty paprochu, ty farfoclu, ty chęcho, ty chachmęcie, ty chebdo, ty chwaście,ty mydłku, ty mizdrzaku, ty wyskrobku, ty cycku, ty sikawo, ty siuśmajtku,ty zgniłku, ty padalcu, ty zaropialcu, ty przykry typie, ty lilio w kibiciłamana, ty prostowaczu banana, ty wyciśnięta cytryno, ty kotleciesponiewierany, ty zapluty kabanosie, ty zapity kurduplu, ty zmęczonajagodo, ty wczasowa przygodo, ty pipo grochowa, ty zapchany gwizdku, typięć minut za krzakiem rozmarynu, ty niedokończona iluzjo, ty zaciągnięta żaluzjo, ty zazdrostko, ty zawistniku, ty arszeniku, ty ciemnamaszynerio, ty sztuczny kwiatku, ty krosto, ty pryszczu, ty wągrze, ty zachciewajko, ty kurzajko, ty pluskwo, ty mendo, ty mendoweszko, ty przykry typie, ty złap mnie za pukiel, ty wskocz mi na kant, ty narób miwkoło pióra, ty mów mi wuju, ty masz na loda, ty nie śpiewaj nie mamdrobnych, ty kandydacie do nogi, ty kto ci ręce rozbujał, ty zniknijsystemem bezszmerowym, ty ciągnij smuge, ty spadaj, ty zjeżdżaj, ty spieprzaj, ty stleń się, ty spłyń z lodami, ty giń, dzyń, dzyń,dzyń!”
Edward Stachura. Kropka nad Ypsylonem