fbpx

Dziś 13 sierpnia. Prawie 2 tygodnie po obchodach kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego. Wszystko wraca do normalności, patriotyczne koszulki w większości spoczęły na półkach, a avatary na fejsie przestały wyświetlać symbole Polski Walczącej. Teraz jeszcze chwilka do 11 listopada, trochę zadym i znowu cisza. 

Cieszy mnie wzrost świadomości patriotycznej wśród młodych ludzi. Nie zawsze idzie to do końca w dobrym kierunku – często wykrzywiane jest w kierunkach mocno narodowych, z drugiej strony robi się z tego plastikowa zabawa, o której już pisałem. Ale dziś chciałbym napisać o czymś innym. O tym czy naprawdę jesteście patriotami. Tu i teraz.

Równo 10 lat temu na jednej z konferencji w której brałem udział, dowiedziałem się o tym, że młodzież coraz bardziej lubi robić rzeczy na pokaz. Że coraz częściej wstępujemy do danej organizacji po to by pokazać to światu, by ukształtować swoje JA, niż rzeczywiście dlatego, że w gdzieś w głębi duszy czujemy chęć działania. Kilka lat później, gdy do Polski wszedł Facebook, okazało się, że badania pokazywały prawdę. Dziś wszystko robi się coraz płyciej i na pokaz. I nie piszę tego naprawdę jako zramolały starzec narzekający na młode pokolenie. Dziś liczy się to, co masz na koszulce i to co zszerujesz na fejsie. Tak, wiem to choćby jako osoba która właśnie takie koszulki produkuje.

Nie odpowiem jasno i prosto na pytanie czym jest patriotyzm. Bo to trudne pytanie i nie jedno pokolenie próbowało na nie odpowiedzieć.

Nie neguję romantycznego aspektu patriotyzmu. Pewnie Polsce, ani jej mieszkańcom nie będzie lepiej od minut ciszy, wywieszania flag, czy innych tego typu spraw. Ale rozumiem – to symbole, trudno je oceniać pragmatycznie. Choć z drugiej strony trzeba pamiętać, że to nie wszystko.

Samo założenie koszulki mówiącej JESTEM PATRIOTĄ czyni ciebie patriotą tak samo jak założenie koszulki z napisem JESTEM SPADOCHRONIARZEM czyni ciebie spadochroniarzem. Jeśli nie skaczesz ze spadochronem, to nieważne jak duży jest napis – będzie to nieprawdą. Jeśli jesteś głodny, to koszulka z napisem JESTEM NAJEDZONY nie napełni twojego żołądka. Jedyne co zrobi, to oszuka innych.

Zastanawiam się, ilu z was – koszulkowi patrioci – jest patriotami na codzień. Patriotami, czyli osobami, którym zależy na Polsce. Zależy na tym, żeby była silnym i dostatnim krajem, w którym żyje się świetnie. Takim, z którego nie chce się wyjeżdżać za lepszym życiem.

Patriota nie pluje w twarz organom państwa rzucając w nich kamieniami i krzycząc HWDP. To organy państwa, reprezentują POLSKĘ.

Patriota traktuje dobro wspólne jako WSPÓLNE, a nie jako niczyje. Nie demoluje ulic, przystanków, słupów, ani niczego innego. To przecież nasze wspólne, polskie. Ilu z koszulkowych patriotów śmieci? Wyrzuca pety na ulicę? Śmieci na szlaku? Puszcza lampiony które potem stają się śmieciami? Nie, to nie są błahe rzeczy.

Patriota nie próbuje wszystkich wydymać przy byle możliwej okazji. Oszukać, zrobić w balona. Ukraść, gdy ktoś nie patrzy. Ludzie z podziwem patrzą na takie kraje jak Szwecja, gdzie ludzie mogą sami sobie wydać reszty, gdy nie ma kasjerki. Dlaczego to Polska nie może być takim krajem, na który inni patrzą z podziwem? Dlaczego mamy ciągle wrażenie, że ktoś nas zrobi w balona i będzie z tego dumny? Zasłaniając się niby „polskim sprytem”, który tak naprawdę jest cwaniactwem?

Patriota płaci podatki. Tak bardzo burzycie się, że firmy nie płacą podatków w Polsce, krzyczycie przeciwko złym korporacjom, a sami unikacie ich jak tylko się da, nierzadko po prostu oszukując, albo pracując na czarno. I nie oszukuj sam siebie mówiąc  bo są za wysokie”. Jasne, że są. Czy gdzieś są za niskie? :)

Patriota głosuje w wyborach. Nawet jak nie wszystko jest po jego myśli. Bo niby dlaczego ma być – to Disneyland? Nie traci nadziei, ale wie, że pozostawienie Polski samopas, by dryfowała, jest najgorszym rozwiązaniem. Zbyt wiele lat Polska nie była nasza, byśmy teraz nie korzystali z tego że możemy decydować SAMI. Przecież to nasza wina, że wybieramy kogo wybieramy.

I uwaga. Może to wydać się dziwne, ale nawet dobrze się ucząc jesteście patriotami. To właśnie na naukę stawiały Szare Szeregi w programie „Dziś, Jutro, Pojutrze”. A dzisiaj jest właśnie „pojutrze”. Nie ma już walki z okupantem. Polska będzie silna wtedy, gdy będzie pełna mądrych ludzi.

Może te wszystkie rzeczy nie wydają się tak wielkie i szumne, nie wydają się tak dramatyczne jak te chwile gdy stoicie z odpalonymi racami i powiewającą flagą. Ale pamiętaj, że samo nazwanie się patriotą, ani zakomunikowanie tego światu, nie czyni z ciebie patrioty. Musisz najpierw nim być. Tu i teraz. W czasie pokoju.

Koszulka nie wystarczy. Nie wystarczy szerowanie patriotycznych demotywatorów na fejsiku. Nie wystarczy walka w komentarzach. Od tego Polska naprawdę nie urośnie w siłę. Pomyśl o tym.

Chcesz być ze mną w kontakcie? Polub mnie na Fejsie.
Obiecuję pisać same fajne rzeczy ;)
Czasem jakieś zdjęcie burgera.