Ech. Pamiętam tę piosenkę. Pamiętam ją dobrze jeszcze z liceum. Wydawało mi się, że te 25 lat, które ma wokalistka to taki właściwie całkiem dorosły wiek. Nawet może nieco starczy? Teraz oczywiście wydaje się to śmieszne, ale co zrobić. Tak, to chyba największy klasyk puszczany na 25 urodziny, przynajmniej tym, którzy pamiętają lata 90. Niedługo się skończą ;)

4 Non Blondes – cztery nieblondyny. Z gitarami. Nierzadki widok w latach 90 i za to je kocham. Z jednej strony mieliśmy wtedy mocne uderzenie różnego rodzaju disco i densów, Barbie Girl, Coco Jumbo i takie tam. Z drugiej – konkretny grunge. Chyba wiadomo po której stronie były panie śpiewające ten właśnie kawałek. Kawałek o beznadziei życia. Dlatego też tak dobrze pasował jeśli miałeś 15, 20 czy 25 lat. Przecież to czas problemów miłosnych, czy szukania sensu życia wyboru studiów i tych innych rzeczy, które spędzają sen z powiek. No nie wiem jak wam, mnie spędzały :)

51 milionów odtworzeń na Youtube samo się nie zrobiło. No cóż, miało kiedy. W końcu Linda Perry, czyli wokalistka skończyła w zeszłym roku… kolejne 25 lat. Tak, tak to było już ćwierć wieku temu! No dobra, właściwie to 23, bo piosenka powstała w 1993.

Twenty-five years and my life is still
Trying to get up that great big hill of hope
For a destination

Dwadzieścia pięć lat na karku i nadal nie wiesz po co to wszystko.

I realized quickly when I knew I should
That the world was made up of this brotherhood of man
For whatever that means

Hmm. Swoją drogą Linda jest lesbijką :)

And I pray, oh my god do I pray
I pray every single day
For a revolution.

Prawie jak Kukiz :D

And so I wake in the morning
And I step outside
And I take a deep breath and I get real high
And I scream from the top of my lungs
What’s going on?

Znowu zabrzmię jak dziadek z reklamy Werther Original, ale kto w tym wieku nie zadawał takich pytań?

Piosenka wpada w ucho i ma jedną z bardziej rozpoznawalnych gitar. Chwyty też są dość proste, więc nawet jeśli nauczysz się gwizdać tę melodię to zrobisz przynajmniej mały show na ognisku. Bo to…

G Am C G.

Tyle. Serio. Nieźle, co?

No cóż, więcej o tej piosence nie ma co pisać. Natomiast nie można, po prostu nie można nie wrzucić jej najlepszej, zdecydowanie najlepszej wersji. Kaman :) O He-Manie pisać chyba nie musze, a jak o nim nie wiesz to szybciutko poczytaj.

Muzyki z lat 90 możesz nie znać. Ale ten film musisz znać. Kaman! wytrzymaj do 1:25. Co ciekawe, ten film ma już… 10 lat. WOW. To dopiero szok.

A tu wersja najbardziej popularna. Która ma więcej obejrzeń niż oryginalny klip 4 Non Blondes. Co zrobić :>

Podziel się!

Udostępnij notkę znajomym: