Długo zastanawiałem się nad tym, czy napisać tę notkę. Trochę dlatego, że wbrew pozorom nie lubię mówić ludziom “jak żyć”. Ewentualnie mówię o sobie, a każdy chętny po prostu wyciąga sobie z tego wnioski jakie chce. Po drugie boję się, że część moich znajomych weźmie tę notkę do siebie zbyt osobiście – a ja bardzo lubię utrzymywać dobre kontakty z ludźmi. Dodam więc na początku, że jakiekolwiek podobieństwa są przypadkowe, a całość należy potraktować z dystansem i przymrużeniem oka. Choć oczywiście coś tam jak zwykle chcę przekazać :)

Znacie skecz Monty Pythona o łubinie? Nie? To musicie go obejrzeć. Nie każdy musi być takim psychofanem Monty Pythona jak ja, ale skecz natchnął mnie trochę do tej notki. Oto i on. No dobra, niecierpliwi niech obejrzą sobie tylko z minutkę od 1:30.

Zadałem jakiś czas temu pytanie na fejsie. Właściwie prośbę. O opisanie mnie hasztagami. Bałem się trochę, że kojarzę się ludziom tylko z bekonem i burgerami. I choć rzeczywiście media (także społecznościowe) zawsze wykrzywiają rzeczywistość i pewnie część ludzi była pewna, że steka jem na śniadanie, a burgera na każdą kolację, to jednak odpowiedzi były całe szczęście zróżnicowane:

#bekon #burgery #steki #geek #whisky #geekroom #kojak #ps4 #koszulki #czapkazdaszkiem #lysy_z_koszulkowa #ojciec #sukces #wakacje #cycki #assassinscreed #lidl #gitarazharmonijką #4theplayers #mięso #adhd #radość #darylosu

…i jeszcze sporo innych. Dlaczego o tym piszę? Bo bardzo się z tego ucieszyłem.

Jestem człowiekiem renesansu. Robiłem w życiu milion rzeczy, mam nadzieję, że milion jeszcze zrobię. Spokojnie mógłbym sobie dopisać wiele innych hashtagów. Nigdy nie lubiłem skupiać się jedynie na jednej rzeczy. Ale ok, pewnie przez to wiele tracę – nigdy nie będę specjalistą w jednej dziedzinie. Skupiajcie się na jednej rzeczy – dochodźcie do mistrzostwa. Ale błagam, błagam, błagam. Nie zostawajcie pochłonięci przez łubin.

Mam wrażenie, że część osób, gdy rzuca się na zmiany w swoim życiu, na cokolwiek, nagle zaczyna mówić tylko o tym. Tylko. Jak Dennis Moore o łubinie. Załóżmy, że zaczynają interesować się baseballem ;) I wtedy:

– Dziś wieczorem meczyk w baseball!

– Kupiłem nowy kij.

– Faja czapka, baseballówka?

– Ten słupek przypomina mi mój kij baseballowy!

– O, oglądacie mecz? Nie lepiej baseball?

– Ta gra? Super się w nią gra! Wczoraj grałem zaraz zanim wyszedłem popykać w baseball.

– Ameryka? Fajny kraj, wspominałem już, że grają tam w baseball?

Ej! Super. Serio, to świetnie mieć pasje. Powiem więcej, moim zdaniem życie bez pasji jest życiem bez sensu. Byłbym też hipokrytą, gdybym twierdził, że trzeba to trzymać w sobie – sam jestem przecież przykładem ekstremalnego ekstrawertyka – dzielę się radościami i smutkami bo taki mam charakter. Ale na Trygława i Swaroga, mam wrażenie, że niektórzy zaczynają mówić tylko o łubinie. Że nie ma już innych tematów. Że można przewidzieć o czym będzie kolejny post na fejsie, czy Instagramie. Że właściwie nie ma już innych tematów.

Biedak: Ona umiera, a ty przynosisz łubin! Od miesiąca jemy wyłącznie zupę łubinową.

Pieczony łubin. Gotowany łubin. Zapiekany łubin w łubinowym sosie. Łubin w koszyczku z łubinem sute. Łubinowy placek i solfet. Siedzimy na łubinie! Śpimy na łubinie! Łubinem palimy kota!!! Palimy łubin! Nawet ubieramy się w to cholerstwo!!!

Denis Moore : Ładnie wygląda.

Biedak: Zamknij się! Bebechy nam się wywracają od jego smrodu.(kot zdycha) Kot udławił się łubinem i zdechł. Nie chce widzieć tego świństwa do końca moich dni!!!

Czy jesteś Dennisem Moorem? Czy można o tobie powiedzieć więcej niż jeden #hashtag? Czy ostatnio mówisz TYLKO O JEDNYM? Nawet jak postanowiłeś zostać wege, zacząć biegać, ćwiczyć, cokolwiek? Serio, tylko jeden jeden temat?

A może chcesz nim być? Jeśli tak to ok, nie ma jednego sposobu na przeżycie życia :) Co więcej, takie utożsamianie się z tylko jedną rzeczą może jest ważne według Jakichś Tam Podręczników Budowania Marki Osobistej. Nie wiem, zawsze miałem trochę w dupie takie sztuczne budowanie własnej marki osobistej ;)

Ale, jak to mówił Laska z Chłopaki Nie Płaczą: “Trzeba sobie odpowiedzieć na jedno zajebiście ważne pytanie”

CZY TYLKO ŁUBIN?

pozdrawiam :)

P.S. Wiecie, że łubin to mój ulubiony kwiat? Serio, serio, serio :D

Podziel się!

Udostępnij notkę znajomym: